Current Affairs

Jedyna Polska

Konferencja prasowa "7 czerwca młodzi głosują dla Pomorza"

Na stronach internetowych Dziennika nie znalazłem tej rozmowy (Dziennik z wtorku, 9 czerwca). Mniejsza z tym, wielu ważnych kwestii nie znajdujemy w źródłach informacji.

Prof. Paweł Śpiewak dał nam wyraźne (może nawet wbrew własnej chęci) ostrzeżenie przed Platformą Obywatelską, a właściwie przed naszym nałogowym już przywiązaniem do głosowania na tę partię.
Tak odpowiedział na pytanie Marcina Graczyka, czy PO będzie hegemonem polskiej sceny politycznej:

To dobre określenie. Ta pozycja jest już wielka i będzie się powiększać. Można powiedzieć, że będzie polską wersją Jedynej Rosji z legitymacją demokratyczną. Podkreślam, że chodzi mi tylko o pozycję, o nic więcej. Nigdzie w Europie nie ma tak silnej partii, która metodami demokratycznymi zmonopolizowała scenę polityczną. To jest zupełnie zadziwiające, myślę, że będą się tylko wzmacniać.

Profesor nie sugeruje zbyt prostych porównań z sytuacją rosyjskiej partii władzy, ale jednak uczciwie przestrzega przed konsekwencjami monokultury wyborczej, jakiej ostatnio oddała się spora część naszego społeczeństwa. Nietrudno sobie wyobrazić rodzimą scenerię, w której, gdzie tylko się ruszymy – do urzędów administracji rządowej i samorządowej, do poważnych instytucji i do niepoważnych również – tam wszędzie natkniemy się na ludzi jednej partii, na ludzi powiązanych ze sobą formalnymi i bardzo nieformalnymi więziami.
Kampania prezydencka niczego nie zmieni w tym obrazie:

To będzie tylko kropka nad i – mówi profesor Paweł Śpiewak – Po tych wyborach i po wyborach samorządowych Platforma podporządkuje sobie wszystkie organa władzy w kraju. Tak potężnej siły w Polsce od rozwalenia komunizmu nie było. Jeżeli PO wygra wszystko, co jest do wygrania, to główny problem naszego systemu zniknie. Nie będzie już problemu zmiany konstytucji, bo nie trzeba będzie tego robić, by mieć pełnię władzy.

Ha, no to piękne rozwiązanie kwestii ustrojowych nam się szykuje. Prawda, jakie to proste? Nie, jednak proste nie jest, bowiem poniesienie ciężkich konsekwencji takiego stanu rzeczy będzie tylko kwestią czasu. Absolutna władza, nawet zdobyta demokratycznie w stanie wyborczego amoku, bezapelacyjnie deprawuje. Tak było jest i będzie. Posłuchajmy:

To jest poważny problem. Władza absolutna deprawuje absolutnie. Pytanie czy i kiedy Platforma poczuje się poza kontrolą. Myślę, że to musi nastąpić. Pytanie tylko jak. We Włoszech chadecja, która kiedyś miała taką władzę, w pewnym momencie się skompromitowała. Polska do Włoch niestety jest bardzo podobna.

Mamy więc i prognozę przyszłości i to chyba najbardziej prawdopodobną. Tak też myślę i nie nastawiam się na szybką odmianę dzisiejszych preferencji politycznych i ideowych. Show must go on i musi rozegrać się do końca, aż do kresu sił showmenów i publiczności.
Nadzieją jest przemiana po owym zmęczeniu materiału ludzkiego czyli – nareszcie – wymiana elit.

Pościągajmy, poczytajmy dokumenty IPN, PO itp – pliki PDF:

Biała Księga PO/PiS - Dotyczy prób tworzenia koalicji przez dwie największe partie w Polsce.
Państwo dla obywateli -
Podsumowanie 10 miesięcy rządu PO -
Podsumowanie 500 dni opracy rządu Donalda Tuska -
Powrót do domu - Znana kwestia powrotu do domu emograntów zarobkowych.
Program Platformy Obywatelskiej -
Program wyborczy Platformy Obywatelskiej -
Raport - Kapitał intelektualny... -
Akta paszportowe Donalda Tuska -
Dokumenty IPN dotyczące Donalda Tuska - 1 -
Dokumenty IPN dotyczące Donalda Tuska - 2 -
Dokumenty IPN dotyczące Donalda Tuska - 3 -
Dokumenty IPN dotyczące Donalda Tuska - 4 -

  • Twitter
  • Digg
  • Delicious
  • Reddit
  • Facebook
  • Mister-Wong
  • Gmail
  • MySpace
  • Technorati Favorites
  • Tumblr
  • Diigo
  • FriendFeed
  • Multiply
  • Plaxo Pulse
  • Bebo
  • Share/Save/Bookmark
Current Affairs

List otwarty Marii Fieldorf-Czarskiej do dr Aliny Całej

B. W. Linke, Ulica, cykl: Miasto

B. W. Linke, Ulica, cykl: Miasto

Uczcijmy Żydów ratujących Polaków

List otwarty Marii Fieldorf-Czarskiej do dr Aliny Całej z Żydowskiego Instytutu Historycznego:

Obejrzałam przypadkiem telewizyjny program redaktora Tomasza Lisa z Pani udziałem. Program dotyczył podłego artykułu „Europejscy pomocnicy Hitlera w mordowaniu Żydów”, opublikowanego niedawno w niemieckim „Spieglu”. Ze zdumieniem stwierdziłam, że jedyna różnica między spieglowskimi specjalistami od zamazywania odpowiedzialności Niemców za zbrodnie na obywatelach Polski narodowości żydowskiej a Panią polega na tym, że Pani robi to z większą złością wobec Polaków i jeszcze bardziej niesprawiedliwie niż Niemcy. Aż trudno uwierzyć, że jest Pani obywatelką RP i pracownikiem instytutu naukowego, dotowanego zapewne z budżetu państwa polskiego.
Sprawa jest tym bardziej bolesna, że niemieccy redaktorzy „Spiegla” zaatakowali tym razem polskich chłopów. Oni mogą o tym nie wiedzieć, ale Pani jako historyk musi wiedzieć, że aktualnie trwa w Kościele katolickim proces beatyfikacyjny, w którym jest m.in. chłopska rodzina Ulmów. To symboliczna historia, takich było wiele. A co zrobić z ponad 6 tysiącami Polaków, którzy są „sprawiedliwymi wśród narodów świata”? W Talmudzie napisano, że „kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat”. Ponad 6 tysięcy razy Polacy ratowali w czasie wojny „cały świat”. To przypadki znane i opisane, a ile jest jeszcze nieopisanych? Tymczasem Pani, obywatelka Polski, taki ma dla nich szacunek, że znieważa naród, który ich wydał i wygłasza Pani o tym narodzie niesprawiedliwe, uogólniające sądy.
Kiedy myślę o Józefie Ulmie, polskim rolniku, zamordowanym przez Niemców 24 marca 1944 r. w Markowej – razem z żoną Wiktorią w błogosławionym stanie i sześciorgiem małych dzieci oraz ośmiorgiem ukrywanych przez siebie Żydów – to zastanawiam się, co ci zamordowani Żydzi by Pani powiedzieli, gdyby dziś mogli przemówić? Co by powiedzieli na temat „przyjaźni” niemiecko – żydowskiej, obserwowanej w naszych czasach, kosztem Polaków „pomocników Hitlera”?

Staram się zawsze kończyć moje spory z różnymi ludźmi propozycjami pokojowymi, pozytywnymi. Teraz także mam propozycję, by mi Pani pomogła w realizacji pewnego pomysłu. Moim zdaniem, należy podziękować wszystkim Żydom, którzy po wojnie pomagali polskim patriotom, prześladowanym i mordowanym przez sowieckie siły „bezpieczeństwa publicznego” tylko dlatego, że chcieli Polski wolnej, suwerennej. Żydzi mieli duże możliwości pomagania, ponieważ wielu z nich zajmowało wysokie stanowiska w aparacie partyjnym i policyjnym Polski sowieckiej. Co prawda, mojemu Ojcu nie pomogli, lecz uczestniczyli w mordzie sądowym. Pisali akt oskarżenia i wydali dwa razy wyrok śmierci na Ojca, wysługując się Związkowi Sowieckiemu za stanowiska i ordery. Ale ja, z powodu Auscalera, Merza, Wajsblecha czy Górowskiej, nie mogę sobie wyrabiać opinii o całym narodzie żydowskim.
Zapewne zna Pani, jako historyk, liczne przykłady pomocy udzielonej Polakom przez Żydów. To jest istota mojej propozycji, którą sformułowałam w liście otwartym do Adama Michnika już w styczniu 2001 r., opublikowanym w „Naszym Dzienniku”, zignorowanym przez „Gazetę Wyborczą”. Niestety, do dziś nie dostałam odpowiedzi. Pora wrócić do sprawy:
Zorganizujmy wspólnie – Polacy oraz Żydowski Instytut Historyczny – akcję upamiętniania Żydów, którzy z narażeniem życia ratowali Polaków z rąk NKWD-UB i KGB-SB w latach 1939-1989, szczególnie w okresie okrutnej sowieckiej okupacji Kresów oraz w pierwszym dziesięcioleciu po wojnie. Mam nadzieję, że teren niezbędny do sadzenia drzew upamiętniających szlachetne czyny zostanie udostępniony przez odpowiednie władze. Szlachetność i odwaga ludzka winny być zauważone i nagrodzone nie tylko przez Izrael, ale i przez Polskę. Pani jako Żydówka z polskim obywatelstwem na pewno to rozumie.
Jeśli chodzi o motto całej akcji, to zapewniam Panią, że w Ewangelii znajdzie się wiele pięknych myśli o wymowie zbliżonej do tych o ratowaniu świata przez dobre uczynki pojedynczych ludzi.

Maria Fieldorf-Czarska
córka gen. bryg. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”
Gdańsk, 28 maja 2009 roku

Treść listu za publikacją na witrynie “Niepoprawni“.


  • Twitter
  • Digg
  • Delicious
  • Reddit
  • Facebook
  • Mister-Wong
  • Gmail
  • MySpace
  • Technorati Favorites
  • Tumblr
  • Diigo
  • FriendFeed
  • Multiply
  • Plaxo Pulse
  • Bebo
  • Share/Save/Bookmark
Current Affairs

Wywiad pierwszy dla Niepoprawnych

Warholizing Me3

Warhol mnie polubił

Dałem już fragment wywiadu w jednym z poprzednich postów. Ale teraz Możecie posłuchać go w całości. Na początku – rzecz jasna – będzie to samo, co już zaprezentowałem, ale zdecydowanie większą część nagrania usłyszycie pierwszy raz. Danz z Niepoprawnych umówił sie ze mną na kolejną rozmowę, a skoro tak, to ten wpis będzie miał swój dalszy ciąg. I dobrze. Pokłapię dziobem na tematy, które mnie nurtują. Mam nadzieję, że nie tylko mnie będzie lżej, ale słuchaczom także. A może jednak się wkurzą. No, trudno.

DownloadRozmowa dla Radia Niepoprawni.pl

  • Twitter
  • Digg
  • Delicious
  • Reddit
  • Facebook
  • Mister-Wong
  • Gmail
  • MySpace
  • Technorati Favorites
  • Tumblr
  • Diigo
  • FriendFeed
  • Multiply
  • Plaxo Pulse
  • Bebo
  • Share/Save/Bookmark
Blogi

W obronie wolności słowa

Tego się nie spodziewałem. Dożyłem bezpośredniej ingerencji w wolność słowa w internecie. Wspaniała publicystka i blogerka, Kataryna została zaatakowana i postraszona przez syna prominenta. Z wielkim smutkiem zamieszczam odezwę i banner Niepoprawnych obrońców wolności słowa:



 

Środowisko blogerskie wyraża swoje wielkie zaniepokojenie ostatnimi wydarzeniami związanymi z próbą kneblowania ust blogerce Katarynie. Bezprecedensowe groźby i ataki na blogerkę Katarynę przeprowadzone przez Krzysztofa Czumę, są wyraźnym znakiem dla wszystkich blogerów, niezależnie od opcji politycznej, że wolność słowa oraz gwarancja anonimowości w internecie jest bardzo poważnie zagrożona. Sprawa jest o tyle poważna, że ataku dopuszcza się syn ministra sprawiedliwości w rządzie, który jest bardzo często przedmiotem krytyki ze strony niezależnych blogerów. Blogosfera wydaje się być jednym z ostatnich mediów, gdzie realizowana jest bezpośrednio wolność wyrażania swoich poglądów. Jest to ostatnie miejsce, w którym możemy swobodnie dyskutować o problemach niewygodnych dla polityków i z tego względu nieporuszanych przez podporządkowane władzy media. Zamach na nas jest zamachem na prawdę, wolność sumienia, wolność wyrażania poglądów. Jest to zamach na podstawowe swobody obywatelskie. Nie dajmy się zastraszyć.

Jeśli zgadzasz się z treścią tego tekstu, rozklej go wraz z grafiką wszędzie gdzie się da. Zawieś go na jakiś czas na swoim blogu, na forum którego jesteś członkiem. Niezależnie od opcji politycznej, którą reprezentujesz przyłącz się do nas. Tak się składa, że dziś rządzi PO. Jutro może rządzić inna partia i może próbować zrobić to samo. Brońmy niezależnej blogosfery!


  • Twitter
  • Digg
  • Delicious
  • Reddit
  • Facebook
  • Mister-Wong
  • Gmail
  • MySpace
  • Technorati Favorites
  • Tumblr
  • Diigo
  • FriendFeed
  • Multiply
  • Plaxo Pulse
  • Bebo
  • Share/Save/Bookmark
Current Affairs

Mój wywiad dla Niepoprawnych.pl

Bardzo JARozmawiam z Danzem, jednym z założycieli Niepoprawnych. Mówię o różnych sprawach, o które mnie pyta i o które nie pyta. O dziennikarstwie, o swoim zajęciu autora i wydawcy blogów. To pierwsza część rozmowy, trwająca ok. 10 minut i przerwana w momencie, w którym zanieram się za zrobienie niesmacznego tatara z Jacka Żakowskiego, chyba najgorszego publicysty i dziennikarza, jaki przydarzył się naszemu krajowi po 1989 roku. Ale o tym i jeszcze innych drążących mnie kwestiach za tydzień.

A teraz posłuchajcie:

DownloadWywiad Piotr Wójcicki - Niepoprawni.pl

Namawiam też do słuchania Niepoprawnego Radia. Wystarczy wejść na witrynę Niepoprawni i w prawej szpalcie wybrać odtwarzacz, kliknąć i lecą audycje oraz bardzo dobra muzyka.


  • Twitter
  • Digg
  • Delicious
  • Reddit
  • Facebook
  • Mister-Wong
  • Gmail
  • MySpace
  • Technorati Favorites
  • Tumblr
  • Diigo
  • FriendFeed
  • Multiply
  • Plaxo Pulse
  • Bebo
  • Share/Save/Bookmark
Current Affairs

Sieć śmierci – agenci przeciwko księdzu Popiełuszce

Tak - autor Jan Bokiewicz

Tak - autor Jan Bokiewicz

Dzisiaj wielkie uderzenie na łamach “Rzeczpospolitej” i “Dziennika“, tytułów, opierających się zgubnej manii antylustracyjnej. Artykuły w tych gazetach pokazują mechanizm zaciskającej się sieci wokół ofiary czyli księdza Jerzewgo Popiełuszki. Doniesienia prasowe o nowej pracy autorów z Instytutu Pamięci Narodowej – “”Aparat represji wobec księdza Jerzego Popiełuszki 1982 – 1984″ – są tyleż wstrząsające, co przygnębiające.

I tak czytamy w “Dzienniku”:

“Powiedział (ks. Jerzy), że dwa tygodnie temu przeprowadził się z parteru na I piętro, ponieważ przypuszczał, że jest tam zainstalowany podsłuch. Spłatał tym figla dla SB. Obecnie z góry ma dobry widok. Wie, że jest pod stałą obserwacją. Że go pilnują” – to fragment pierwszego donosu na ks. Jerzego z lutego 1982 r. Jego autorem jest najaktywniejszy agent inwigilujący kapłana Tadeusz Stachnik, TW o pseudonimie m.in. Miecz, Tarcza – wynika z analizy zawartych w książce 130 dokumentów wytworzonych przez Służby Bezpieczeństwa i Urząd ds. Wyznań.(…)

(…) Wśród agentów donoszących na ks. Jerzego większość stanowili inni duchowni. Do najaktywniejszych należał ks. Michał Czajkowski, TW ps. Jankowski, zarejestrowany jako tajny współpracownik od 1956 r. do 1984 r. Gdy SB zaczęło rozpracowywać ks. Jerzego, TW Jankowski został specjalnie oddelegowany do inwigilacji kapłana. – “Zgodnie z zadaniem, odwiedziłem Popiełuszkę już dwukrotnie. Podczas tych wizyt uzyskałem szereg wynurzeń…” – donosił płk Adamowi Pietruszce, późniejszemu zabójcy ks. Popiełuszki.(…)

(…) SB do inwigilacji ks. Jerzego wykorzystywała też jego przyjaciół. W 1979 r. zarejestrowano jako TW pseudonim Kustosz ks. Andrzeja Przekazińskiego, dyrektora Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, pełniącego tę funkcję do dziś. (…)

(…) W tym samym czasie co ks. Popiełuszko w kościele św. Stanisława Kostki pracował jako wikary ks. Jerzy Czarnota. Według akt SB od 1964 r.do co najmniej 1988 r. był tajnym współpracownikiem o pseudonimach Roland i Poeta. Jednak akta jego sprawy zostały zniszczone w 1990 r. Jak ustaliliśmy, obecnie ks. Czarnota jest kapłanem diecezji łowickiej. Gdy sprawa jego współpracy z SB została w ubiegłym roku ujawniona przez media, został przez władze diecezji zwolniony z kierowania jednym z wydziałów kurii, stracił też funkcję proboszcza dużej parafii w Żyrardowie i został przeniesiony do parafii wiejskiej.

Właściwie trudno komentować taki potężny ładunek informacji. Wiemy już bowiem, że w Kościele i Solidarności byli agenci, a nazwiska wielu już znamy i jeszcze poznamy nowe.  No więc, co? Znane, coraz bardziej znane, ale i coraz bardziej przerażające.

Przestaje nas dziwić, że lobby antylustracyjne jest tak potężne, że używa wszelkich możliwych środków (włącznie z tymi przećwiczonymi w czasach agenturalnych), aby uniemożliwić dotarcie do prawdy historycznej, choćby takiej, że jednak może ks. Czajkowski (dostaję gęsiej skórki – tzw. Hexenschuss – kiedy piszę skrót “ks” przed jego nazwiskiem) przypadkowo nie był autorytetem.

Dzięki benedyktyńskiej pracy historyków IPN, pomiatanych niemiłosiernie przez świadomych anty-lustratorów oraz przez zwyczajnych inteligenckich głupców, zwanych “pożytecznymi idiotami”, dowiadujemy się coraz więcej o epoce, zwanej transformacją ustrojową. I ta wiedza, jak każda rzetelna wiedza przywróci racjonalne proporcje zjawisk i wydarzeń, zachodzących w najnowszych dziejach Polski. Chwała Bogu.



Reblog this post [with Zemanta]
  • Twitter
  • Digg
  • Delicious
  • Reddit
  • Facebook
  • Mister-Wong
  • Gmail
  • MySpace
  • Technorati Favorites
  • Tumblr
  • Diigo
  • FriendFeed
  • Multiply
  • Plaxo Pulse
  • Bebo
  • Share/Save/Bookmark
Blogi

Ważny tydzień na moim Twitter. Data 2009-02-22

twitter11W mijającym tygodniu przeprowadziłem – moim zdaniem – bardzo istotną akcję na Twiterze i to w obu głównych językach czyli po polsku i angielsku. Wkurza mnie mianowicie bierność klientów serwisów hostingowych (zwłaszcza polskich), którzy siekani przez kryzys muszą nadal płacić roczne stawki za owe usługi. Potrzebne jest lobby, aby usługodawcy włączyli się w proces ułatwiania swoim klientom opłat (upowszechniając raty miesięczne), bo w przeciwnym razie stracą klientów.

Stąd moja akcja – wytłuściłem wpisy z nią związane:

  • Life Show http://ff.im/-16FqK #
  • I purchaise several services every month. I have to make a conversion (reconstruction) of my services because of that bloody crises. #
  • I think, providers should help to change my plans. If they won’t give me a hand, they’ll be the loosers, not me. I’ll resign. #
  • My dear providers and service owners. Make monthly fees as a rule of purchaising. Every individual user can pay 5 USD per month. #
  • Most of individual users can’t pay 30-50 USD of their yearly purchaise. We all are in crisis. Currency is not stabile. Monthly fees wanted.! #
  • Ask your providers to help you in crisis convertion of your services. Make them to change of yearly payment into monthly fees. #
  • Tell your providers, they’ll lose their customers if they won’t help us in crisis. One of the solution could be monthly fees. #
  • Make your providers to be interested in your financial problems. Al those problems are their problems as well. #
  • Usługodawcy muszą interesować się naszymi problemami finansowymi podczs kryzysu, jeśli nie chcą stracić klientów. Trzeba im to uświadomić. #
  • Usługodawcy muszą współpracować z nami w rozwiązywaniu problemów płatniczych, o ile nie chcą nas stracić. Trzeba im to uświadomić. #
  • Tell your providers, they’ll lose their customers if they won’t help us in crisis. One of the solution could be… http://ff.im/-17fSo #
  • I purchaise several services every month. I have to make a conversion (reconstruction) of my services because of… http://ff.im/-17fSw #
  • Stwórzmy lobby, które spowoduje, że usługodawcy przejdą na rozliczenia miesięczne. Niech pomogą klientom w dobie kryzysu, bo ich stracą. #
  • Niech usługodawcy zaangażują się w reorganizowanie planów usług swoich klientów. Miesięczne wpłaty – regułą. #
  • Stop one purchaise per year. Monthly fees as a rule. #
  • Usługodawcy muszą współdziałać z klientami w rekonstruowaniu ich planów usług. Jest kryzys. To będzie korzystne dla obu stron. #
  • Niech usługodawcy zaangażują się w reorganizowanie planów usług swoich klientów. Miesięczne wpłaty – regułą. http://ff.im/-17no0 #
  • Stwórzmy lobby, które spowoduje, że usługodawcy przejdą na rozliczenia miesięczne. Niech pomogą klientom w dobie… http://ff.im/-17no1 #
  • Stop one purchaise per year. Monthly fees as a rule. http://ff.im/-17no2 #
  • watching my personalized channel on ffwd: http://www.ffwd.com/users/momorgan #
  • watching my personalized channel on ffwd. http://www.ffwd.com/users/momorgan http://ff.im/-17UTu #
  • watching my personalized channel on ffwd: http://www.ffwd.com/users/momorgan http://ff.im/-17Wi5 #
  • Wizja śmierci – Road Death Meets A Human Being. http://ff.im/-18q3f #
  • Atmosfera portretu http://ff.im/-18rDk #
  • Free image hosting, picture hosting, photo share at Pict.com http://ff.im/-196V2 #
  • Free image hosting, picture hosting, photo share at Pict.com http://ff.im/-1976A #
  • WriteOnIt – Fake pictures http://ff.im/-197qJ #
  • WriteOnIt – Fake pictures http://ff.im/-199q6 #
  • Adography http://ff.im/-19bW4 #
  • http://twitpic.com/1lb0e – Sitting in Warsaw Park. #
  • Digsby = IM + Email + Social Networks http://ff.im/-19cbA #
  • http://twitpic.com/1lb0e – Sitting in Warsaw Park. http://ff.im/-19d8K #
  • Digsby = IM + Email + Social Networks http://ff.im/-19gBC #
  • Wizja śmierci – Road Death Meets A Human Being. http://ff.im/-19HSH #

Powered by Twitter Tools.

  • Twitter
  • Digg
  • Delicious
  • Reddit
  • Facebook
  • Mister-Wong
  • Gmail
  • MySpace
  • Technorati Favorites
  • Tumblr
  • Diigo
  • FriendFeed
  • Multiply
  • Plaxo Pulse
  • Bebo
  • Share/Save/Bookmark
Uncategorized

Biznes głupcze, a nie wolność sumienia i poglądów.

Ewa Siedlecka z “Gazety Wyborczej” wpadła w rozpacz, a może nawet w złość. I ja się jej nie dziwię.  “Kampania przeciwko Homofobii” została przecież potraktowana wyjątkowo okrutnie przez jakiegoś, pożal się Boże, właściciela zakładu poligraficznego, który w swoim nieposkromionym oszołomstwie odmówił wydrukowania plakatu tej szlachetnej organizacji. Otóż ten jakoby człowiek miał czelność oświadczyć niedoszłym zleceniodawcom, że:

Szanuję Państwa przekonania, ale mam na temat rzekomej »homofobii « inne zdanie i nie chcę realizować tego typu zleceń.

Ewa Siedlecka w artykule “Do równości jak do jeża” martwi się tak oto:

Kampania znalazła innego wykonawcę. Z plakatem nie ma problemu. Problem z prawem antydyskryminacyjnym jest. Od 2000r. nie przystąpiliśmy do protokołu dodatkowego Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który zakazuje dyskryminacji przez władze publiczne w jakiejkolwiek dziedzinie.(…) Natomiast prawo unijne zakazuje dyskryminacji nie tylko przez państwo, ale też przez podmioty prywatne.
Takie jak zakład poligraficzny.

Tak, ty wrocławski dzikusie poligraficzny, poglądy i sumienie możesz sobie mieć, ale nie po to, aby nurzać w błocie poniżenia “Kompanię przeciw Homofobii”. Zachowaj sobie twoje kaprawe sumienie na niedrukowanie plakatów np. dolnośląskiej organizacji pisiorów i innych klerykałów, a nie poddawaj nieludzkim represjom tych, którzy zasługują wyłącznie na pełną akceptację i wobec których twoja wątpliwa godność, napędzana fanatyzmem przekonań jawi się, co najwyżej, godnością meduzy czy nawet gnoma. O!!! A tymczasem czytaj ćwoku, co pani Siedlecka napisała:

Komisja Europejska jest innego zdania. Od 2006 do 2008r. przedstawiła Polsce zarzuty niewykonania czterech dyrektyw. Projekt topnieje w oczach. Właśnie pojawiła się jego trzecia (za tego rządu) wersja.
Czemu tak się dzieje, skoro inne kraje dawnego bloku socjalistycznego – jak Bułgaria, Chorwacja, Litwa, Rumunia czy Węgry -wdrożyły unijne dyrektywy? Zdaniem Karoliny Kędziory z Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego kwestią delikatną jest zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. W niektórych wersjach ustawy był, w innych – znikał. Zwłaszcza gdy mowa była o dostępie do usług, oświaty czy opieki zdrowotnej.

Widzisz, palancie, ile zachodu na całym Zachodzie? I dalej:

To nie jest jedyne zastrzeżenie do projektu ustawy. Nie ma w nim np. zakazu dyskryminacji w reklamie (Unia pracuje nad odpowiednią dyrektywą). We wtorek organizacje pozarządowe zajmujące się przeciwdziałaniem dyskryminacji, w tym kobiece, wysłały skargę do Komisji Europejskiej na niewykonywanie unijnych dyrektyw antydyskryminacyjnych i brak niezależnego urzędu antydyskryminacyjnego. Może się to zakończyć wymierzeniem Polsce wysokich kar pieniężnych.

“Kampanie” kablują do Brukseli, krajowi grożą kary pieniężne, niedługo w reklamach też będzie obowiązkowo kółko, trójkącik i coś trzeciego – powiedzmy – tęczowego, a taka dolnośląska lebiega utrudnia. I to tylko dlatego utrudnia, że ma poglądy i sumienie.  A popatrz, kolego na obrazek, oni chcą tylko zmieniać świat:

kph1



  • Twitter
  • Digg
  • Delicious
  • Reddit
  • Facebook
  • Mister-Wong
  • Gmail
  • MySpace
  • Technorati Favorites
  • Tumblr
  • Diigo
  • FriendFeed
  • Multiply
  • Plaxo Pulse
  • Bebo
  • Share/Save/Bookmark
Current Affairs

Żakowski cygani Palikotem

zakowski11_1preview1Bardzo mnie przygnębia fakt, że człowiek piszący, który zazwyczaj nie panuje intelektualnie nad poruszanymi tematami, cieszy się pozycją ważnego publicysty. Jacek Żakowski miele, co świat daje, miele na pył sypki i bezbarwny.

Jeśli rzuca się na ambitny temat – na przykład – światowego ładu medialnego, to wychodzi mu rozjęczany tekst o chorobliwym uzależnieniu niegramotnej ludzkości od mediów. Chwała Bogu, że tacy dziennikarze nie funkcjonowali w czasach, gdy wynalazek koła zaczął się znacząco rozpowszechniać. Zaczęliby przeprowadzać analizy zjawiska i wyszłoby, że koło uzależnia paskudnie i właściwie jego permanentne używanie niezbyt różni się w swojej grozie od regularnego, codziennego spożywania pół litrowej flaszki wódki.

Taki tytan intelektu podyszy nad tekstem,  pochucha do mikrofonu, zaprezentuje się na LCD i będzie wkoło toczył wzrokiem człowieka sytego umysłowo. Jak już połypie oczami i odsapnie nieco, weźmie się do portretowania Palikota w kostiumie niewinnego Cygana, jak to uczynił zresztą w artykuliku pt “Palikot jako Cygan“, publikowanym w “Polityce”, tygodniku nader cierpliwie wspierającym mgliste, a częste wynurzenia Żakowskiego.

Tak, Żakowski ma odpowiedniego idola:

Janusz Palikot jest w polskiej polityce zjawiskiem bezcennym. Nie tylko dlatego, że jak się mówi w tramwaju: „on już kraść nie musi”. Także dlatego, że z tego „niemuszenia” robi dobry użytek. Na tle spętanych zależnościami i podległościami polityków jest jak nieobliczalny i nieuchwytny samotny sprawiedliwy z naiwnego westernu. Swoimi kanonadami przebija mury lęku i obojętności, gdy wszyscy milczą o gwałtach w komisariacie, gdy powstaje większość dążąca do upośledzenia w sferze publicznej mniejszościowych poglądów i postaw seksualnych, gdy nikt nie umie zapytać o przyczyny dziwnych zachowań głowy państwa, choć wszyscy plotkują o zdrowiu prezydenta. Można narzekać, że Palikot czasem strzelał za szybko, ale trudno powiedzieć, by choć raz strzelił w złą stronę.

Może jestem niesprawiedlwy, ale ilekroć usłyszę mówiącego Żakowskiego mam nieodparte wrażenie, że – po prostu – absolutnie nie orientuje się w materii, o której mówi, nawet w części nad nią nie panuje.

Tym razem też trudno by było powiedzieć, że mówiąc o politycznym sprostytuowaniu się posłanki Prawa i Sprawiedliwości Palikot strzelił w złą stronę lub że strzelał pochopnie.(…)
Stare przysłowie mówi, że „kowal zawinił, Cygana powiesili”. Palikot nie jest jednak zwyczajnym „Cyganem”. Jest Cyganem, który się odważył pokazać palcem jednego ze sprostytuowanych „kowali” niestety dzielących winę z wieloma „Cyganami”. Dlatego „Cyganie” tak chętnie przystali na żądanie „kowali” i powiesili swego. Żeby nikt im już w duszę nie zaglądał.

No, jakież to głębokie, psiakostka.
J.Ż. rozgryzł fenomen Palikota, swobodnie rzucił nam promień światła na tło społeczno-polityczne oraz etniczne owego zjawiska i zamarł w postawie mędrca. Ach, że mi się w ogóle zachciało to komentować.
Na domiar złego jest on dziekanem czy też jakimś kierownikiem wydziału dziennikarskiego, którejś z nieszczęsnych z tej przyczyny, uczelni. Biedni studenci – będą musieli się przyznawać do formacji umysłowej Żakowskieg i np. Najsztuba. Zgroza.

  • Twitter
  • Digg
  • Delicious
  • Reddit
  • Facebook
  • Mister-Wong
  • Gmail
  • MySpace
  • Technorati Favorites
  • Tumblr
  • Diigo
  • FriendFeed
  • Multiply
  • Plaxo Pulse
  • Bebo
  • Share/Save/Bookmark
Current Affairs

Specyficzna grupa inteligentów

gazetaPamiętam grupę młodych inteligentów, o których niektóre media piszą i mówią, że jej związek z PRL-em był złożony, i że jej przedstawiciele mieli nieco zdystansowany stosunek do Polski Ludowej, ale uważali ją za własne państwo. Czyli byli i na tak i jakby nieco na nie, trochę uczciwi, ale i trochę umoczeni.

Na SGPiS-ie w latach 1967-1970 widywałem tych w zachodnim stylu ubranych dziarskich ludzi, korzystających z niedostępnych bezpartyjnym stypendiów amerykańskich, rozdzielanych przez ówczesny MSZ i inne reżymowe instancje. Wszyscy oni byli co najmniej kandydatami na członków PZPR, należeli do Koła Młodych Pracowników Nauki i w ogóle robili sporo szumu na Auli Spadochronowej, przystając w drodze do “Jajka” (klubu profesorskiego) i pogadując z grupkami znajomych. Tryskali humorem i przeważnie byli w szampańskich nastrojach.

Po szczerych i nader ciekawych rozmowach z Jurkiem Kropiwnickim (dzisiejszym prezydentem Łodzi), który właśnie kończył studia i w jakiś dość przypadkowy sposób stał się moim (wówczas nieopierzonego 18-latka) cicerone w poznawaniu uczelni, jej organizacji społecznych i ludzi) zorientowałem się, że to po prostu paczka inteligentnych i sprytnych lawirantów, w sposób oportunistyczny wykorzystujących możliwości awansu i mrugających jednocześnie do publiki, że w gruncie rzeczy są niezwykle sympatycznymi i “swoimi” chłopakami. Tylko – rzecz jasna – wiedzą, gdzie jest ustrojowy pies pogrzebany i wykorzystują to skrupulatnie, ale przecież to zrozumiałe, przecież każdy chciałby mieć lepiej i tylko frustraci albo fanatycy po obu stronach barykady jak zwykle przeszkadzają ludziom rozsądnym w normalnym życiu.

I teraz przy okazji omawiania książki Andrzeja Krzysztofa Wróblewskiego “Dzienniki zabrane przez bezpiekę” (Gazeta Wyborcza) możemy przeczytać w tekście napisanym przez Adama Leszczyńskiego:

Emocjonalny związek Wróblewskiego z Polską Ludową jest złożony. Jako debiutujący dziennikarz pisze ze szczerym przekonaniem o zdobyczach socjalizmu, a po manifestacji pod ambasadą radziecką martwi się, że “kontrrewolucjoniści chcą dla siebie coś wygrać”. Z drugiej strony jednak oburzają go stalinowskie zbrodnie, a kiedy wyjeżdża pierwszy raz na Zachód (w 1958 r.), z zaskoczeniem odnotowuje, że w Belgii zwykłego, żyjącego skromnie tramwajarza stać na utrzymanie niepracującej żony i domek z ogródkiem – zupełnie inaczej niż w Polsce. Im późniejsze notatki, tym mniej złudzeń wobec systemu i tym więcej groteskowych anegdot o powszechnej głupocie i niekompetencji jego zarządców. Z trzeciej strony wreszcie – A.K.W. nie przekracza granicy, za którą zaczyna się jawna opozycja. W pamiętnikach cieszy się z dóbr, którymi młodego dziennikarza partyjnej (chociaż źle przez wielu “twardogłowych” działaczy widzianej) “Polityki” obdarzała gomułkowska władza, czyli własnego M [mieszkania] albo samochodu, który był wówczas dobrem bardzo luksusowym. Z czwartej jednak strony – to normalne, że się cieszył; każdy by się cieszył z własnego M. Pamiętniki Wróblewskiego dobrze pokazują skomplikowaną relację znacznej części inteligentów z PRL, którą uważali za państwo z różnych względów ułomne, ale bez wątpienia własne. Za państwo normalne i nienormalne zarazem.

A. K. Wróblewski pisze o ludziach mniej więcej o dekadę starszych od moich milusińskich inteligentów z SGPiS-u. Ale podejrzewam, że opisuje ten sam syndrom “niewinnego” beneficjenta reżymu, którym ekscytują się nasi dzisiejsi opiniotwórczy fatyganci, stawiający swoich faworytów jako wzór postawy demokratycznej i tolerancyjnej.

W tym wpisie nie chodzi mi zupełnie o samą książkę A. K. Wróblewskiego, a jedynie o zjawisko i uporczywą ciągłość syndromu, którego świadomość towarzyszy mi przez całe dorosłe życie.

  • Twitter
  • Digg
  • Delicious
  • Reddit
  • Facebook
  • Mister-Wong
  • Gmail
  • MySpace
  • Technorati Favorites
  • Tumblr
  • Diigo
  • FriendFeed
  • Multiply
  • Plaxo Pulse
  • Bebo
  • Share/Save/Bookmark