“WPROST” i prasa rosyjska o piłce na EURO 2016 r.

Current Affairs, SportJune 23, 2016 • < 1 min read • 0

Rosyjskie media bez litości po porażce Sbornej: “Kompromitacja”, “krach”, “Tuluzerzy”

“Francuskie Mistrzostwa Europy dla rosyjskiej drużyny zakończyły się kompromitacją” – ocenia we wtorkowym komentarzu “Kommiersant”. Po wczorajszej porażce z Walią 0:3, która dla Sbornej…

Majdan cały czas i bez przerwy

Current AffairsDecember 12, 2013 • < 1 min read • 1

Romuald Bartkowicz (dla mnie ważna postać internetu, podejmująca najróżniejsze interesujące działania ku pożytkowi użytkowników) wysłał na FB link do ukraińskiego Espresso, nadającego nieustannie transmisję z Euromajdanu. Ściągam, jak uczeń i upowszechniam, jak ja:

 

Majdan na żywo

Current AffairsDecember 11, 2013 • < 1 min read • 0

Strumieniowa relacja non-stop z kijowskiego Majdanu:

Live streaming video by Ustream

Żołnierze wyklęci przypominają

Current AffairsAugust 1, 2009 • < 1 min read • 0

Rocznica Powstania Warszawskiego

Rocznica Powstania Warszawskiego

Determinizm płciowy i rasowy – skrajna ideologia i Wzorzec Bukraby

Current Affairs, PublicystykaJuly 30, 2009 • 5~8 min read • 0

bukraba(1)

 

bukraba(1)Nie można być uczciwym oraz trzeźwym i nie przejąć się artykułem Izabelli Bukraby-Rylskiej pt “Parytet jak numerus clausus“, opublikowanym przed kilkoma dniami w “Rzeczpospolitej“. To tekst merytorycznie wzorcowy – krystalicznie klarowny, logiczny, nie zawierający zbędnych dygresji i świetnie, prosto napisany. Według mnie to lektura super-obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych podstawowymi zagadnieniami cywilizacyjnymi. Autorka stworzyła coś na kształt wzorca argumentacyjnego.

Otóż, mój zdecydowany sprzeciw – czytamy w artykule – budzi wyraźna w postulatach środowisk feministycznych intencja klasyfikowania ludzi według ich cech biologicznych i przypisywanie im na tej podstawie określonych charakterystyk. To, że jest się kobietą bądź mężczyzną, podobnie jak fakt, że jest się członkiem tej czy innej grupy etnicznej, w niczym nie przesądza o predyspozycjach, wartościach i interesach reprezentowanych przez poszczególne osobniki.

Taki naturalistyczny redukcjonizm został dostatecznie skompromitowany, wydawać by się mogło, w koncepcjach rasowych. Zawiódł też, najwyraźniej, już na początku inicjatywy podjętej przez feministki. Okazało się bowiem, że są kobiety myślące inaczej.

Nie ma żadnego uzasadnionego powodu, aby płeć nie ograniczała – jak chcą genderowe aktywistki – preferencji seksualnych, ale jednocześnie determinowała światopogląd. Krytykowana postawa nasuwa na myśl porównania z rasistowskim, a wręcz nazistowskim poglądem na świat i ludzi. Mamy tu również do czynienia z typowym dla skrajnej lewicy i równie skrajnej prawicy kolektywistycznym podejściem do zagadnień społecznych, wystarczająco (a może jednak nie) skompromitowanym przez doświadczenia historyczne.

Nie sposób zgodzić się z kolejnym twierdzeniem, że reprezentacja grupy w danym gremium powinna odzwierciedlać liczbowy udział tej grupy w całej populacji. Przede wszystkim powraca absurdalne kryterium biologiczne, wzmocnione o skrajnie kolektywistyczną przesłankę: jeżeli ktoś został zaliczony (w dodatku nie przez siebie) do tak zdefiniowanej grupy, nie ma prawa tego podważać.

Z takiego kolektywistycznego podejścia, z niewielką tylko dozą surrealistycznego poczucia humoru, można wywieść budujące hasła i zamiast “kobiety na traktory”, czy też “Lodzia na milicjantkę”, zawołać gromko “kobiety do rad nadzorczych i zarządów spółek”. Taki soc-gender jako nowa dyktatura ideologiczna, uszczęśliwiająca na siłę nieświadomych zagrożenia ludzi unosi się nad Europą i stanowić ma nowe opium dla mas.

Wszyscy ci, którzy chcieliby wprowadzić płciowy numerus clausus jako zasadę zupełnie nienaturalnego doboru społecznego muszą liczyć się z konsekwencjami równie absurdalnymi, jak “postępowa” propozycja:

Gdyby ściśle stosować zasadę proporcjonalności, należałoby pomyśleć nie tylko o kobietach w ogóle, ale też o kobietach pięknych (narażonych na molestowanie) i brzydkich (niechętnie zatrudnianych, zwłaszcza na pewnych stanowiskach), o kobietach z nadwagą, rudych, okularnicach, nie mówiąc już o niepełnosprawnych czy po pięćdziesiątce.

Tak to bywa, kiedy nie wystarczają już różnym gorliwcom – po prostu – prawa człowieka i obywatela. W ten sposób ze świata otwartego i demokratycznego, w którym żadne determinizmy nie przesłaniają nam żywych ludzi lądujemy w społecznym kiblu. Hordy zdeterminowane płcią, preferencjami seksualnymi oraz samobójczymi wizjamii życia i śmierci będą rozdrapywały rzeczywistość w imię swoich “ogólnoludzkich” interesów.

W tym drugim przypadku nie jest możliwe jakiekolwiek współdziałanie pomiędzy różnymi grupami: wszyscy są trwale uwięzieni w wyznaczonych przez biologię ramach, a złamanie lojalności naraża co najmniej na niewybredne inwektywy. Współczesne środowiska feministyczne zdają się stosować jeszcze bardziej (niż czynili to naziści czy marksiści) uproszczone schematy w postrzeganiu struktury społecznej. Staje się ona uboga i archaiczna: zamiast wizji wielu ras czy klas feministki proponują idealnie dychotomiczny podział ludzkości według płci. Nie widzą żadnej szansy już nie na sympatię, ale i na empatię, racjonalne porozumienie czy choćby wykalkulowaną transakcję między przedstawicielami zantagonizowanych grup – czeka je tylko konfrontacja w ramach ustalonych z góry parytetów.

Nie będzie indywidualności – będą tylko grupy o duszy zbiorowej, realizujące swe partykularne cele – ostrzega nas Izabella Bukraba-Rylska.

Autorka – jak już wyżej zauważyłem – dostarcza nam fenomenalny zestaw argumentów przeciwko tandetnej propagandzie feministycznej. Zestaw ten jest tak wzorcowy, że chciałbym (może to zabrzmi naiwnie, ale nie szkodzi) go nazwać Wzorcem Bukraby. Pamiętajmy o WZORCU BUKRABY podczas naszych dyskusji z romówcami nieprzekonanymi do racjonalnego rozważania kwestii ideowo-cywilizacyjnych.

 

Jedyna Polska

Current AffairsJune 12, 2009 • 3~4 min read • 0

Konferencja prasowa "7 czerwca młodzi głosują dla Pomorza"

Na stronach internetowych Dziennika nie znalazłem tej rozmowy (Dziennik z wtorku, 9 czerwca). Mniejsza z tym, wielu ważnych kwestii nie znajdujemy w źródłach informacji.

Prof. Paweł Śpiewak dał nam wyraźne (może nawet wbrew własnej chęci) ostrzeżenie przed Platformą Obywatelską, a właściwie przed naszym nałogowym już przywiązaniem do głosowania na tę partię.
Tak odpowiedział na pytanie Marcina Graczyka, czy PO będzie hegemonem polskiej sceny politycznej:

To dobre określenie. Ta pozycja jest już wielka i będzie się powiększać. Można powiedzieć, że będzie polską wersją Jedynej Rosji z legitymacją demokratyczną. Podkreślam, że chodzi mi tylko o pozycję, o nic więcej. Nigdzie w Europie nie ma tak silnej partii, która metodami demokratycznymi zmonopolizowała scenę polityczną. To jest zupełnie zadziwiające, myślę, że będą się tylko wzmacniać.

Profesor nie sugeruje zbyt prostych porównań z sytuacją rosyjskiej partii władzy, ale jednak uczciwie przestrzega przed konsekwencjami monokultury wyborczej, jakiej ostatnio oddała się spora część naszego społeczeństwa. Nietrudno sobie wyobrazić rodzimą scenerię, w której, gdzie tylko się ruszymy – do urzędów administracji rządowej i samorządowej, do poważnych instytucji i do niepoważnych również – tam wszędzie natkniemy się na ludzi jednej partii, na ludzi powiązanych ze sobą formalnymi i bardzo nieformalnymi więziami.
Kampania prezydencka niczego nie zmieni w tym obrazie:

To będzie tylko kropka nad i – mówi profesor Paweł Śpiewak – Po tych wyborach i po wyborach samorządowych Platforma podporządkuje sobie wszystkie organa władzy w kraju. Tak potężnej siły w Polsce od rozwalenia komunizmu nie było. Jeżeli PO wygra wszystko, co jest do wygrania, to główny problem naszego systemu zniknie. Nie będzie już problemu zmiany konstytucji, bo nie trzeba będzie tego robić, by mieć pełnię władzy.

Ha, no to piękne rozwiązanie kwestii ustrojowych nam się szykuje. Prawda, jakie to proste? Nie, jednak proste nie jest, bowiem poniesienie ciężkich konsekwencji takiego stanu rzeczy będzie tylko kwestią czasu. Absolutna władza, nawet zdobyta demokratycznie w stanie wyborczego amoku, bezapelacyjnie deprawuje. Tak było jest i będzie. Posłuchajmy:

To jest poważny problem. Władza absolutna deprawuje absolutnie. Pytanie czy i kiedy Platforma poczuje się poza kontrolą. Myślę, że to musi nastąpić. Pytanie tylko jak. We Włoszech chadecja, która kiedyś miała taką władzę, w pewnym momencie się skompromitowała. Polska do Włoch niestety jest bardzo podobna.

Mamy więc i prognozę przyszłości i to chyba najbardziej prawdopodobną. Tak też myślę i nie nastawiam się na szybką odmianę dzisiejszych preferencji politycznych i ideowych. Show must go on i musi rozegrać się do końca, aż do kresu sił showmenów i publiczności.
Nadzieją jest przemiana po owym zmęczeniu materiału ludzkiego czyli – nareszcie – wymiana elit.

List otwarty Marii Fieldorf-Czarskiej do dr Aliny Całej

Current Affairs, HistoriaJune 3, 2009 • 4~6 min read • 2

 

ulica_cykl_miastoUczcijmy Żydów ratujących Polaków

List otwarty Marii Fieldorf-Czarskiej do dr Aliny Całej z Żydowskiego Instytutu Historycznego:

Obejrzałam przypadkiem telewizyjny program redaktora Tomasza Lisa z Pani udziałem. Program dotyczył podłego artykułu „Europejscy pomocnicy Hitlera w mordowaniu Żydów”, opublikowanego niedawno w niemieckim „Spieglu”. Ze zdumieniem stwierdziłam, że jedyna różnica między spieglowskimi specjalistami od zamazywania odpowiedzialności Niemców za zbrodnie na obywatelach Polski narodowości żydowskiej a Panią polega na tym, że Pani robi to z większą złością wobec Polaków i jeszcze bardziej niesprawiedliwie niż Niemcy. Aż trudno uwierzyć, że jest Pani obywatelką RP i pracownikiem instytutu naukowego, dotowanego zapewne z budżetu państwa polskiego.
Sprawa jest tym bardziej bolesna, że niemieccy redaktorzy „Spiegla” zaatakowali tym razem polskich chłopów. Oni mogą o tym nie wiedzieć, ale Pani jako historyk musi wiedzieć, że aktualnie trwa w Kościele katolickim proces beatyfikacyjny, w którym jest m.in. chłopska rodzina Ulmów. To symboliczna historia, takich było wiele. A co zrobić z ponad 6 tysiącami Polaków, którzy są „sprawiedliwymi wśród narodów świata”? W Talmudzie napisano, że „kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat”. Ponad 6 tysięcy razy Polacy ratowali w czasie wojny „cały świat”. To przypadki znane i opisane, a ile jest jeszcze nieopisanych? Tymczasem Pani, obywatelka Polski, taki ma dla nich szacunek, że znieważa naród, który ich wydał i wygłasza Pani o tym narodzie niesprawiedliwe, uogólniające sądy.
Kiedy myślę o Józefie Ulmie, polskim rolniku, zamordowanym przez Niemców 24 marca 1944 r. w Markowej – razem z żoną Wiktorią w błogosławionym stanie i sześciorgiem małych dzieci oraz ośmiorgiem ukrywanych przez siebie Żydów – to zastanawiam się, co ci zamordowani Żydzi by Pani powiedzieli, gdyby dziś mogli przemówić? Co by powiedzieli na temat „przyjaźni” niemiecko – żydowskiej, obserwowanej w naszych czasach, kosztem Polaków „pomocników Hitlera”?

Staram się zawsze kończyć moje spory z różnymi ludźmi propozycjami pokojowymi, pozytywnymi. Teraz także mam propozycję, by mi Pani pomogła w realizacji pewnego pomysłu. Moim zdaniem, należy podziękować wszystkim Żydom, którzy po wojnie pomagali polskim patriotom, prześladowanym i mordowanym przez sowieckie siły „bezpieczeństwa publicznego” tylko dlatego, że chcieli Polski wolnej, suwerennej. Żydzi mieli duże możliwości pomagania, ponieważ wielu z nich zajmowało wysokie stanowiska w aparacie partyjnym i policyjnym Polski sowieckiej. Co prawda, mojemu Ojcu nie pomogli, lecz uczestniczyli w mordzie sądowym. Pisali akt oskarżenia i wydali dwa razy wyrok śmierci na Ojca, wysługując się Związkowi Sowieckiemu za stanowiska i ordery. Ale ja, z powodu Auscalera, Merza, Wajsblecha czy Górowskiej, nie mogę sobie wyrabiać opinii o całym narodzie żydowskim.
Zapewne zna Pani, jako historyk, liczne przykłady pomocy udzielonej Polakom przez Żydów. To jest istota mojej propozycji, którą sformułowałam w liście otwartym do Adama Michnika już w styczniu 2001 r., opublikowanym w „Naszym Dzienniku”, zignorowanym przez „Gazetę Wyborczą”. Niestety, do dziś nie dostałam odpowiedzi. Pora wrócić do sprawy:
Zorganizujmy wspólnie – Polacy oraz Żydowski Instytut Historyczny – akcję upamiętniania Żydów, którzy z narażeniem życia ratowali Polaków z rąk NKWD-UB i KGB-SB w latach 1939-1989, szczególnie w okresie okrutnej sowieckiej okupacji Kresów oraz w pierwszym dziesięcioleciu po wojnie. Mam nadzieję, że teren niezbędny do sadzenia drzew upamiętniających szlachetne czyny zostanie udostępniony przez odpowiednie władze. Szlachetność i odwaga ludzka winny być zauważone i nagrodzone nie tylko przez Izrael, ale i przez Polskę. Pani jako Żydówka z polskim obywatelstwem na pewno to rozumie.
Jeśli chodzi o motto całej akcji, to zapewniam Panią, że w Ewangelii znajdzie się wiele pięknych myśli o wymowie zbliżonej do tych o ratowaniu świata przez dobre uczynki pojedynczych ludzi.

Maria Fieldorf-Czarska
córka gen. bryg. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”
Gdańsk, 28 maja 2009 roku

Treść listu za publikacją na witrynie “Niepoprawni“.


Wywiad pierwszy dla Niepoprawnych

Current Affairs, Gadające głowy, RadioJune 2, 2009 • 1~2 min read • 0

Warholizing Me3

Warhol mnie polubił

Dałem już fragment wywiadu w jednym z poprzednich postów. Ale teraz Możecie posłuchać go w całości. Na początku – rzecz jasna – będzie to samo, co już zaprezentowałem, ale zdecydowanie większą część nagrania usłyszycie pierwszy raz. Danz z Niepoprawnych umówił sie ze mną na kolejną rozmowę, a skoro tak, to ten wpis będzie miał swój dalszy ciąg. I dobrze. Pokłapię dziobem na tematy, które mnie nurtują. Mam nadzieję, że nie tylko mnie będzie lżej, ale słuchaczom także. A może jednak się wkurzą. No, trudno.

W obronie wolności słowa

Blogi, Current Affairs, Prawo, PublicystykaMay 16, 2009 • 2~2 min read • 0

Tego się nie spodziewałem. Dożyłem bezpośredniej ingerencji w wolność słowa w internecie. Wspaniała publicystka i blogerka, Kataryna została zaatakowana i postraszona przez syna prominenta. Z wielkim smutkiem zamieszczam odezwę i banner Niepoprawnych obrońców wolności słowa:

Środowisko blogerskie wyraża swoje wielkie zaniepokojenie ostatnimi wydarzeniami związanymi z próbą kneblowania ust blogerce Katarynie. Bezprecedensowe groźby i ataki na blogerkę Katarynę przeprowadzone przez Krzysztofa Czumę, są wyraźnym znakiem dla wszystkich blogerów, niezależnie od opcji politycznej, że wolność słowa oraz gwarancja anonimowości w internecie jest bardzo poważnie zagrożona. Sprawa jest o tyle poważna, że ataku dopuszcza się syn ministra sprawiedliwości w rządzie, który jest bardzo często przedmiotem krytyki ze strony niezależnych blogerów. Blogosfera wydaje się być jednym z ostatnich mediów, gdzie realizowana jest bezpośrednio wolność wyrażania swoich poglądów. Jest to ostatnie miejsce, w którym możemy swobodnie dyskutować o problemach niewygodnych dla polityków i z tego względu nieporuszanych przez podporządkowane władzy media. Zamach na nas jest zamachem na prawdę, wolność sumienia, wolność wyrażania poglądów. Jest to zamach na podstawowe swobody obywatelskie. Nie dajmy się zastraszyć.

Jeśli zgadzasz się z treścią tego tekstu, rozklej go wraz z grafiką wszędzie gdzie się da. Zawieś go na jakiś czas na swoim blogu, na forum którego jesteś członkiem. Niezależnie od opcji politycznej, którą reprezentujesz przyłącz się do nas. Tak się składa, że dziś rządzi PO. Jutro może rządzić inna partia i może próbować zrobić to samo. Brońmy niezależnej blogosfery!



Mój wywiad dla Niepoprawnych.pl

Current Affairs, Gadające głowy, PublicystykaApril 19, 2009 • 1~2 min read • 0

portret_szczesliwicki1Rozmawiam z Danzem, jednym z założycieli Niepoprawnych. Mówię o różnych sprawach, o które mnie pyta i o które nie pyta. O dziennikarstwie, o swoim zajęciu autora i wydawcy blogów. To pierwsza część rozmowy, trwająca ok. 10 minut i przerwana w momencie, w którym zanieram się za zrobienie niesmacznego tatara z Jacka Żakowskiego, chyba najgorszego publicysty i dziennikarza, jaki przydarzył się naszemu krajowi po 1989 roku. Ale o tym i jeszcze innych drążących mnie kwestiach za tydzień.

A teraz posłuchajcie:

Namawiam też do słuchania Niepoprawnego Radia. Wystarczy wejść na witrynę Niepoprawni i w prawej szpalcie wybrać odtwarzacz, kliknąć i lecą audycje oraz bardzo dobra muzyka.


Staff: Piotr Wojcicki (20), momorgan (11)
Pogrzeb w Archiwum:
Pogrzeb w kategoriach: